Rządowe TU-154 nie dało rady i poległo w walce z mongolską aurą. Samolot zamarzł, a jego odmrożenie potrwałoby dłużej niż początkowo przewidywano. Dlatego współpracownicy prezydenta, dmuchając na zimne, wzięli sprawę w swoje ręce. Efekt? Lech Kaczyńki może polecieć do Japonii maszyną wyczarterowaną od Mongołów.
Original post by and software by
Leave a Reply
XHTML: These are some of the tags you can use:
<a href=""> <b> <blockquote> <code> <em> <i> <strike> <strong>