- Nie jestem sfrustrowany i nie zamierzam do nikogo strzelać. Wiedziałem, do jakiego resortu idę. Ministerstwo Sprawiedliwości to pole minowe – deklaruje Zbigniew Ćwiąkalski w rozmowie z “Polską”. Były minister wraca do adwokatury i zapewnia, że na tym tylko zyska – przynajmniej finansowo.
Original post by and software by
Leave a Reply
XHTML: These are some of the tags you can use:
<a href=""> <b> <blockquote> <code> <em> <i> <strike> <strong>